Recenzja filmu „Iron Man 3”

Zwykły wpis

Iron Man 3 rozpoczyna tegoroczny sezon wakacyjnych megaprodukcji i patrząc na wyniki finansowe, idzie mu całkiem nieźle. Dlatego na seans filmu szłam z dużymi nadziejami, zwłaszcza, że Tony Stark to obok Kapitana Ameryki moja ulubiona postać z uniwersum. I jedno mogę powiedzieć od razu – to najlepsza część z serii o genialnym inżynierze. Z drugiej strony, zupełnie inna od poprzednich, mało tego, będąca swoistym zakończeniem przygód Starka. Wiemy już, że pojawi się w Avengersach 2, ale Robert Downey Jr. nadal nie ma kontraktu na kolejne części Iron Mana.

O ile wcześniejsza znajomość poprzednich dwóch filmów o Iron Manie nie jest wymagana, warto zaznajomić się z Avengersami. Tony Stark cierpi na ataki paniki oraz nie może spać przez wspomnienia o tym, co zdarzyło się w finale Avengersów. Jest to po części zamiennik tego, z czym zmagał się bohater w komiksach – problemach z alkoholem. Wiadomo, że w filmie z ograniczeniem wiekowym do lat 13-tu, łatwiej pokazać napady lękowe, niż alkoholizm. A jak prezentuje się sama fabuła? Po pierwsze, koniecznie nie czytajcie spoilerów, gdyż ominie was największy twist fabularny, którego ja się nie spodziewałam. A z reguły od razu jestem w stanie powiedzieć że ten zrobi to, ten będzie z tą, a to w ogóle skończy się tak.

Scenariusz jest solidny, w porównaniu do drugiej części, nie ma aż tyle bzdur fabularnych, na przykład wyłączenia sygnału i tego, że mimo wszystko Potts wykonuje telefon i najwidoczniej ma zasięg. Podobało mi się zakończenie, chociaż można odnieść wrażenie, że wszystko dzieje się za szybko i mogli spokojnie dodać z jedną, albo dwie sceny. Motyw z chłopcem, którego poznaje Tony oraz staje się jego mentorem również ciekawy a kto wie, może za parę filmów Marvela, chłopak stanie się superbohaterem?

Gwyneth Paltrow ponownie dobrze wypada w roli Potts, chociaż z jeszcze większym zainteresowaniem śledziłam sceny z Jamesem Rhodesem. W tą postać wciela się Don Cheadle, znany między innymi z serialu House of Lies (kończę oglądać drugi sezon, moje wrażenia też niedługo się tutaj pojawią). Z nowych aktorów mamy Rebeccę Hall, Guy’a Pearce’a oraz Bena Kingsleya. Każde z nich zostało dobrze dobrane do swojej roli.

Filmy o superbohaterach obfitują w efekty specjalne i dużą ilość scen akcji. Tak jest również i tym razem, chociaż trzeba przyznać, że znacznie częściej widzimy Tony’ego Starka niż Iron Mana. Za to sam finał oferuje nam aż nadmiar Iron Manów, ale nie chcę też zdradzać za wiele z samego zakończenia. Tylko jedna scena wydała mi się dość dziwna i w sumie to niepotrzebna – tworzenie ze spadających ludzi samolotu (Ci co oglądali, wiedzą o co mi chodzi). Poza tym, ciężko mieć jakieś zarzuty wobec tego filmu.

Marvel doskonale wie, co robić ze swoimi superbohaterami i konsekwentnie rozwija swoje uniwersum. Ostatnie efekty udowadniają, że jest do decyzja słuszna i w takim kierunku powinni zmierzać. Iron Man 3 to film bardzo dobrze zrealizowany, może nie podobał mi się aż tak bardzo jak Captain America oraz Avengersi, ale zajmuje zasłużone miejsce na podium moich faworytów Marvela. Idąc na ten film z pewnością nie będziecie się nudzić 🙂

Advertisements

About radosia

Miłośniczka gier, seriali, książek oraz filmów. Doba trwa zdecydowanie za krótko, a ja mam zdecydowanie za dużo hobby. Wcześniej prowadziłam bloga razem z moją siostrą (Radosna strona życia), teraz postanowiłam założyć coś swojego.

4 responses »

  1. No proszę, znów muszę się całkowicie zgodzić. Z tego, co widziałam, IM3 zbiera w sieci bardzo skrajne recenzje, ale ja bawiłam się fenomenalnie i pewnikiem obejrzę film jeszcze z raz czy dwa. Na dodatek twórcom udało się mnie zaskoczyć, bo ta część dość mocno różni się od swoich poprzedniczek.
    Ale okazało się, że Marvel znowu kupił mnie całkowicie: i wizerunkiem Mandaryna, i ogromną dawką humoru, i Tonym w dużej mierze pozbawionym zbroi. Może tylko ta końcówka taka trochę zbyt pospieszna, dołożyłabym chociaż kwadrans na pokazanie pewnych rzeczy, zamiast tylko opowiadać o nich zza kadru.
    A teraz – byle do listopada. ^^

    • Mnie się film podobał, chociaż powoli zaczyna mnie nużyć to, że filmy Marvela idą przede wszystkim pod te śmieszne momenty, ciekawa jestem jak wyjdzie nowy Superman, który ma być poważniejszy. Ale i tak najbardziej czekam na kontynuację przygód Kapitana Ameryki 😀

    • Jeśli zwiastuny nie kłamią, a przeczucie mnie nie zawodzi, to Superman będzie bardziej w klimacie Nolanowskich Batmanów, tak dla odmiany, Dla mnie będzie to zaś pierwszy film z Supermanem, jaki w ogóle zamierzam oglądać, więc tym bardziej mnie ciekawi, jak wypadnie – i czym zapałam choć cieniem sympatii do tej postaci.
      A Kapitan Ameryka jest chyba moim ulubionym marvelowskim superbohaterem, przynajmniej z dotychczasowych zekranizowanych. Szkoda mi tylko, że druga część filmu siłą rzeczy rozegra się współcześnie, klimat IIWŚ był świetny!

  2. Jak generalnie nie przepadam za filmami tego typu (oglądam wyłącznie do towarzystwa, bo mąż lubi), tak „Iron Mana” uwielbiam, głównie ze względu na Roberta i humor, ale jednak. 😉
    Trzeciej części wprost nie mogę się doczekać. Tym bardziej, że zapowiada się lepiej niż dwójka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s