Category Archives: serial

Wrażenia z trzech pierwszych odcinków serialu „Defiance”

Zwykły wpis

Od dawna zabierałam się za obejrzenie jakiegoś serialu science fiction. Ostatnio nie miałam ku temu okazji, chociaż przyznaję, że uznawany już za klasyka Firefly, nadal czeka na swoją kolej. Z dużym zaciekawieniem oczekiwałam na premierę produkcji Defiance, przygotowanej przez SyFy (u nas Sci-Fi Universal z wiadomych powodów). Pewne obawy wzbudzał u mnie fakt, że scenariusz towarzyszy grze MMO o tym samym tytule. Po trzech odcinkach można już powoli wyrokować o tym, czy warto go dalej oglądać, czy lepiej zabrać się za zaległe klasyki i jeszcze nieobejrzane nowości.

Jak prezentuje się fabuła produkcji? Defiance opowiada o zdarzeniach, które nastąpiły po wielkiej bitwie Ziemian z Obcymi. Kilkadziesiąt lat po pierwszym spotkaniu, Ziemia nie wygląda już tak jak kiedyś. Została poddana terraformacji, roślinność uległa zmianom, pojawiły się obce, niebezpieczne gatunki zwierząt. Część walczących po obydwu stronach postanowiła złożyć broń oraz zbuntować się wobec tej wojny. Saint Louis jest jedną z oaz trudno utrzymywanego pokoju oraz tolerancji, gdzie obcy koegzystują z ludźmi. W serialu nie przeniesiemy się raczej w kosmos i na inne planety, zamiast tego mamy miasto, stylizowane trochę na te znane z westernów. Oczywiście, nie wiemy jak prezentują się miasta i bazy Ziemian, ale Saint Louis wygląda dość biednie, jakby ludzie jednak cofnęli się w rozwoju. Najwidoczniej zapomnieli jak robić komputery, chociaż sama elektryczność jak najbardziej działa.

Read the rest of this entry

Recenzja miniserialu „Dr. Horrible’s Sing-Along Blog”

Zwykły wpis

Strajk scenarzystów w Stanach Zjednoczonych pod koniec 2007 roku i na początku 2008 roku sprawił, że wiele produkcji było opóźnionych, a niektóre w ogóle nie powstały. Oznaczał też bezczynność dla twórców. W doskonały sposób wykorzystał to jeden z największych miłośników superbohaterów wśród reżyserów – Joss Whedon. Jako scenarzysta oraz reżyser Avengers przyczynił się do ogromnego sukcesu tej produkcji – zarówno komercyjnej, jak i wśród krytyków. Podczas strajku scenarzystów postanowił stworzyć coś mniejszego, przy czym będzie doskonale się bawił. Tak oto powstała, mająca premierę w internecie, miniseria Dr. Horrible’s Sing-Along Blog. To musiało się udać.

Joss Whedon wspólnie z braćmi Zackiem, Jedem oraz Maurissą Tancharoen (Spartacus: Bogowie Areny, będącym w produkcji S.H.I.E.L.D.) przygotowali trzyodcinkową opowieść o nieszczęśliwej miłości, superbohaterze i superłotrze. Wszystko to w formie musicalu. Niezwykle ryzykowne połączenie, ale każdy z trzynasto-, czternastominutowych odcinków ogląda się równie dobrze. Whedon ufundował ten autorski projekt przy pomocy przyjaciół z branży, angażując do roli bohaterów aktorów, których rozpoznaje każdy miłośnik seriali i kultury masowej. Neil Patrick Harris stworzył ikoniczną już postać Barney’a w Jak poznałem waszą matkę, Nathan Fillion pracował wcześniej z reżyserem przy Firefly, a teraz co tydzień gościmy go na ekranach w roli pisarza Castle. Felicię Day zna większość miłośników gier komputerowych – współpracowała nad serialem Dragon Age: Redemption, oraz ciągle produkowanym The Guild.

Read the rest of this entry

Wrażenia z serialu „Spartacus: Wojna Potępionych”

Zwykły wpis

o-SPARTACUS-WAR-OF-THE-DAMNED-900Mało rozpoznawalna stacja Starz w styczniu 2010 roku rozpoczęła emisję serialu, który zaskoczył wszystkich – łącznie z jego twórcami. O ile pierwsze odcinki Spartakusa dopiero budowały intrygę, widać było, że scenarzyści dopiero szukają odpowiedniej konwencji. I tak, w kolejnych odcinkach mogliśmy oglądać krwawe widowisko, pełne przemocy oraz seksu. Bunt Spartakusa i niewolników był tematem co najmniej trudnym do przeniesienia na ekrany telewizorów, ale udało się połączyć intrygi polityczne z wyrazistymi postaciami i świetnymi scenami walki. Kolejne sezony cieszyły się coraz większą popularnością, a gdy zapowiedziano, że Spartakus: Wojna Potępionych będzie ostatnim, finalnym sezonem, oczekiwania fanów były ogromne.

Sezon rozpoczyna się dość spokojnie. Spartakus z towarzyszami prowadzą bunt, a ich celem jest wyzwolenie wszystkich niewolników i zniszczenie władzy Rzymu. Początkowo można odczuwać brak znajomych twarzy z finału Spartakus: Zemsta, jednak już po paru odcinkach widz odnajduje się w nowej konwencji i jest już tylko lepiej. Z wcześniej znanych bohaterów, Gannicus nadal zachwyca swoim podejściem do życia oraz swoistą beztroską, a Crixus nieustępliwością w walce. Co ciekawe, po pierwszych odcinkach, gdy buntownicy zdobywają miasto, zaczynamy zastanawiać się, czy ich poczynania nie są gorsze niż te ich przeciwników i czy naprawdę powinniśmy im kibicować. Zwłaszcza, że serial nareszcie doczekał się świetnych antagonistów.

Read the rest of this entry